Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

zło

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MAP



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 52
Skąd: Białystok

PostWysłany: 2003 02 13 19:12    Temat postu: zło Odpowiedz z cytatem

Na początku zamieszczam cytat z postu Owocowego z dyskucji o doświadczeniach, który mnie "popchnął" do pisania. Jako, że nie dotyczy on samego niejedzenia postanowiłem zamieścić go tutaj. Przedstawia on pewien punkt widzenia; niekoniecznie muszę się z nim zgadzać - to nie ma znaczenia. Być może okaże się wystarczająco dziwny by sprowokować małą dyskusję :wink: .


"""5. Zło i dobro są niezbędne dla zebrania przez Dziecko doświadczeń.

Jest to być może najbardziej drażliwy aspekt sprawy. My bierzemy całkiem na serio nasze indywidualne życia, walczymy ze złem, przeżywamy cierpienia na granicy wydolności, a ktoś miałby na tym zbijać swój kapiał wiedzy? Brzmi to tragicznie. Dla pocieszenia powinniśmy jednak pamiętać, że tak naprawdę odgrywane przez nas role nie istnieją, nadano nam je tylko dla stworzenia ruchu "w interesie", są pretekstem dla zbierania doświadczeń. Podobnemu celowi służą "zło" i "dobro" - mają toczyć ze sobą walkę, której efektem jest oddzielenie ziarna od plew. Bardzo często to, co my uznajemy za "dobro" jest nim tylko z egoistycznego, indywidualistycznego punktu widzenia. Podobnie ma się sprawa ze złem - często po fakcie okazuje się, że zło było dla nas korzystne, że dzięki niemu śtaliśmy się mądrzejsli i lepsi. Czyli: "zło" w ostatecznym rozrachunku jest dobrem. Z tego punktu widzenia pytanie, czy my sami prowokujemy zło, czy też istnieją niewidzialne złe istoty, które działają za naszymi plecami, jest bez większego znaczenia.

Ostatecznie też nie możemy zapominać, że to, czym jesteśmy w rzeczywistości, to właśnie Dziecko, które nas "śni". W pewnym sensie więc "śnimy" siebie samych, czyli sami dla siebie zbieramy doświadczenia."""


Faktycznie wiele osób z oburzeniem reaguje na stwierdzenie, że zło nie istnieje. Dla przeciętnego człowieka żyjącego tu i teraz zło lub dobro to rzeczywistość. Dla osoby naprawdę świadomej to iluzja. Inaczej, można by powiedzieć, że zło i dobro to tylko kwestia kwalifikacji zdarzeń. To samo zdarzenie dla jednej osoby jawi się jako dobre podczas gdy dla innej może być złe. Wydaje mi się, że wszechświadomość nie określa co jest dobre a co złe, bo nie ma to żadnego znaczenia. Osoba w pełni świadoma wie, że będzie trwać wiecznie, że będzie miała mnóstwo okazji żeby przejawiać się w materialnej rzeczywistości, że utrata jednego życia fizycznego nie jest tak wielką stratą jak by się wydawało. Konsekwentnie utrzymując takie podejście do śmierci ; trudno jest gniewać się na osobę, która popełni ten najgorszy [czy też: najniżej kwalifikowany przez ludzi] czyn. Bo jeżeli wiem, że będę trwał wiecznie to czyż może mieć znaczenie to, iż ktoś pozbawi mnie życia? Przecież to tylko doświadczenie jedno z wielu, być może wcześniej już przeżyte. W pełni świadomy takiej sytuacji nie mogę nie przebaczyć mordercy, bo nie ma co przebaczać, po prostu stworzył on iluzję śmierci.

Słysząc tak wyrażone poglądy ktoś mógłby mnie osobiście spytać czy dam się zabić :wink: . Otóż nie :D . Bo moja wola "wyrażona" w iluzji jest dla mnie równie ważna. Wydaje mi się też, że mając świadomość i rozumiejąc na czym polega iluzja śmierci nie będę musiał [wbrew mej woli] jej doświadczyć, gdyż - skoro rozumiem istotę takiego doświadczenia i godzę się na nie, to nie ma potrzeby bym go doświadczał.

Idąc dalej w, dla niektórych być może kontrowersyjnych stwierdzeniach, wydaje mi się, iż obie ścieżki - i dobra i zła są z punktu widzenia boga równie dobre. Liczą się zarówno doświadczenia polegające na tworzeniu dobra jak i polegające na tworzeniu zła. Celem (boga, wszechrzeczy, wszechwszystkiego nie wiem jakiego słowa najlepiej użyć) o ile istnieje jakiś cel jest jak się wydaje doświadczenie samego siebie bo nic innego nie istnieje. Ale żeby siebie doświadczyć trzeba stworzyć iluzję podziału aby zaistniało środowisko dla doświadczenia. Wszystko jest zatem częścią wielkiej jedności i jako takie jest przez tą jedność w pełni akceptowane. Równie cenne są zatem części całości, których działania związane są z doświadczaniem kwalifikowanym przez ludzi jako dobre, jak też te części całości, których działania ukierunkowane są na tworzenie doświadczenia zła: bólu, cierpienia, strachu, nienawiści. Z punktu widzenia boga nie ma znaczenia czy jesteśmy dobrzy (oczywiście dobrzy z ludzkiego punktu widzenia) czy źli, oba rodzaje doświadczeń są jednakowo cenne. Bo jak można dokonać kwalifikacji przeżytego np.uczucia - jako dobre, bez znajomości alternatywy będącej dobra przeciwieństwem. To jak dwa bieguny możliwych doświadczeń: dobry i zły. Często przytaczane przez różnych autorów w sieci jako Service To Self [sts] służący sobie [utożsamiany z działającym w celu wytwarzania doświadczeń kwalifikowanych jako złe] i Servive To Others [sto] służący innym [utożsamiany z działającym w celu wytwarzania doświadczeń kwalifikowanych jako dobre]. Chyba każdy (a jeśli nie każdy to przynajmniej ogromna większość) dążący do rozwijania własnej świadomości widzi i określa siebie jako [sto]. A przynajmniej postrzega siebie jako istotę, której celem jest tworzenie dobra, miłości, akceptacji. Wydaje mi się jednak, że nie ma przeszkód by świadomie podążać ścieżką polegającą na tworzeniu doświadczeń zła. Wybór należy zapewne do naszego wyższego pierwiastka :wink: . Z drugiej strony, mogłoby się wydawać, iż negatywny biegun przejawiania się boga wiąże się z brakiem możliwości rozwoju świadomości. Jeżeli po przeciwnych stronch stoi dobro i zło - to być może również - świadomość i jej brak, lub - dążenie do rozwoju i brak tego dążenia. Wtedy np. wybór ścieżki sts łączyłby się z brakiem możliwości pełnego rozwoju świadomości rozumiany jako niemożliwość osiągnięcia świadomości w pełni "boskiej". W takiej sytuacji istoty rozwijające własną świadomość faktycznie należałoby uważać za [sto]. W związku z tym wszyscy uczestniczący w tym forum JESTEŚMY DOBRZY. ;)
Kończę, bo i tak nie wiem,
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość WP Kontakt
Światełko



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 679
Skąd: wawa

PostWysłany: 2003 02 13 21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mapik,
Rozpisałes się Razz .
To, że rozróżniamy Dobro, Miłośc , ma to związek z tym, że wcześniej doświadczaliśmy czym te uczucia, stany nie są ( przynajmniej ja). Zgadzam sie z tym ,że wszyscy piszący do tego forum jesteśmy DOBRZY. Smile
Co do Wiedzy,
czego nie wiesz? Przecież cała Wiedza jest właśnie w Tobie (tak samo jak we mnie - trzeba to wiedzieć Smile ).Najlepszy Guru jest wewnątrz Wink .
Oczywiście łatwo jest pisac, ale czy to nie sa juz kroki na Złotej Drodze, Ścieżce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
owocowy



Dołączył: 24 Sty 2003
Posty: 142
Skąd: Słubice

PostWysłany: 2003 02 14 13:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Map, myślę, że tak właśnie należy stawiać pytania - odważnie, bez ściemniania. Czuję, że uruchomiły one w moim mózgu jakiś program działający w tle - będę informował, jakie wyrzuci odpowiedzi. Póki co klaruje mi się coś następującego:

------------------------
Wiem, że wielu moralistów będzie zniesmaczonych, ale suspersensem rozwoju życia i świadomości jest... PRZYJEMNOŚĆ. Chodzi tylko o to, CO konkretnie sprawia nam przyjemność... Różnica jest natury, że tak się wyrażę..., estetycznej (tu znowu moralista skrzywi się z niesmakiem). Ta estetyka jest jednak kategorią bardzo konkretną, nie ma tu zbyt wielkiego pola dla relatywizmu. Istnieje ładniejsze i brzydsze, góra i dół. W tym sensie istnieje też Dobro i Zło, które trzeba odróżnić od naszego, zanieczyszczonego odgrywanymi rolami i wynikającego z poczucia oddzielenia i samotności, "dobra" i "zła".

1) Ktoś może czepać przyjemność z czystego posiadania - markowy samochód, "skóra i komóra", rzeczy, którymi można się pochwalić.

2) Ktoś może czerpać przyjemność z rządzenia ludźmi - bycie szefem, posiadanie firmy, bycie kimś wpływowym, politykiem itp.

3) Ktoś może czerpać przyjemność z doznań zmysłowych - jedzenie, seks.

Jaka jest wspólna cecha tych trzech postaw? Otóż wszystkie z nich dla zaspokojenia przyjemności potrzebują CZEGOŚ - przedmiotu, drugiego człowieka (żeby nim władać, żeby mieć z nim seks), rośliny lub zwierzęcia (żeby użyć np. jako budulca, półproduktu lub pokarmu).

Dla prawdziwego estety i perfekcjonisty te postawy będą się przedstawiać jako "nieestetyczne", ponieważ ich realizacja jest zależna od jakiegoś zewnętrznego warunku. Będziemy nieszczęśliwi, jeśli nie posiądziemy auta, nie zostaniemy prezesem, nie posiądziemy kobiety, nie zjemy hamburgera. Co gorsza, realizacja naszych pragnień ma związek z niszczeniem - pieniądz i wszystko, co za niego można nabyć to ekwiwalent dobra wydartego Ziemi i przetworzonego jej kosztem, natomiast władza nad innymi jest niemal z definicji negatywna, bo zaspokojeni będziemy się czuć tylko wtedy, gdy rządzone przez nas osoby będą się czuły nieszczęśliwe (będą czuły naszą władzę), a więc będą potwierdzać nasze ego (kreacja fałszywej mocy).

Te postawy tworzą "zło", tak jak je znamy na Ziemi. Biorą początek w zranieniu (iluzja ego, oddzielenia i nieskuteczne dążenie do przezwyciężenia go dzięki posiadaniu, władzy, wykorzystywaniu świata zewnętrznego) i produkują dalsze rany. Jednak, dzięki prawu KARMY, czasem powstaje też produkt uboczny, który de facto jest celem tego procesu - Wiedza.

Co tu jest złem, a co dobrem? Złem jest tu Brzydota, jaka powstaje przy posługiwaniu się światem zewnętrznym i psuciu go w celu osiągnięcia przyjemności. To jest po prostu "niesmaczne", bo w z NATURY zasługujemy na ZNACZNIE więcej. Natomiest dobrem jest Piękno i Wiedza, które powstają przy uniezależnieniu się od świata zewnętrznego w realizacji naszego dążenia do przyjemności. Te zdobycze upodabniają nas do Umysłu, w którego stronę ewoluujemy dzięki zdobywanej Wiedzy, Umysłu, który krok po kroku wspólnie zaczynamy tworzyć. Przyjemność bierze się tu z poczucia pełni, doskonałości i niezależności od świata zewnętrznego. Nie muszę dodawać, że jest to PRZYJEMNOŚĆ znacznie wyższego rzędu niż przyjemności, które da się osiągnąć przy pogrążeniu w iluzji oddzielenia. Dlatego tych, którzy odnaleźli w sobie drogę do tej wyższej jakościowo i bardziej intensywnej Przyjemności, nie kuszą już przyjemności niższe... Trzeba jednak powiedzieć, że gdyby wcześniej nie doświadczyli tych niższych, na pewno musieliby ich spróbować! Nie zapominajmy, że naszym Twórcą jest wprawdzie Doskonałe, ale jednak Dziecko, które musi włożyć paleć do gorącej wody, żeby nauczyć się, że wrzątek parzy!

Dlatego uważam, że życie na Ziemi należy wykorzystać do pełnej, nieskrępowanej kreacji tego, co MY uważamy za przyjemność. Wszelkie nakazy i zakazy religijne i nauki moralistów tylko opóźniają i zaciemniają realizację naszych doświadczeń, które i tak będą musiały kiedyś się odbyć, tyle że z większymi powikłaniami. Świat chce, żebyśmy byli szczęśliwi i to tak, jak MY, na naszym obecnym poziomie, to rozumiemy. Nie mamy się czego krępować. Świat jest piękny i dla biznesmena i dla mistyka, tylko inaczej. Realizujmy nasze własne Kreacje i uczmy się na własnych błędach! I nie wstydźmy się dążyć do Przyjemności, bo ona jest główną zasadą świata.

Po prostu chodzi o PRZYJEMNOŚĆ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zofia



Dołączył: 02 Kwi 2003
Posty: 25
Skąd: Ottawa

PostWysłany: 2003 04 22 04:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nauczylismy sie swietnie krytykowac i osadzac co jest dobre , a co zle, tak naprawde to nie istnieje ani dobro ani zlo.Kiedy ogarnieci jestesmy jednym cudownym uczuciem jakim jest MILOSC to nawet te tzw zle rzeczy sa rozumiane, bo wszystko w tym zyciu sie zmienia, nic nie stoi w miejscu.I tak, jesli cos wczoraj bylo dobre dzisiaj jest zle i odwrotnie .
Kochac to znaczy rozumiec.
Tak, ze zyczmy sobie jak najwiecej wzajemnej milosci , radosci i przyjemnosci i cieszmy sie tym cudownym zyciem,bo jakie ono jest to tylko i wylacznie od nas zalezy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Światełko



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 679
Skąd: wawa

PostWysłany: 2003 04 22 11:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TAK

Ostatnio zmieniony przez Światełko dnia 2003 04 22 11:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Światełko



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 679
Skąd: wawa

PostWysłany: 2003 04 22 11:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Kochac to znaczy rozumiec


TAK ( ja pragnę rozmuniec )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
taiki



Dołączył: 09 Cze 2003
Posty: 59
Skąd: Podkarpackie

PostWysłany: 2003 06 14 20:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak to widzę:
Miłość to coś nie ma przyczyny. Nie można tego zdefiniować. Najłatwiej powiedzieć czym nie jest. Przykład z w Pisma Świętego "Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku......." Zło natomiast rozgrywajace się w naszym umyśle - to wszystko co znajduje się w kręgu przyczyny i skutku. Ludzie czasem nazywają to dobrem a czasem złem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Światełko



Dołączył: 14 Sty 2003
Posty: 679
Skąd: wawa

PostWysłany: 2003 06 15 15:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

te trzy, z nich zaś największa, najwazniejsza, najnajnajnaj jest MIłość
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email WP Kontakt
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Rozwój duchowy, Droga do doskonałości, Ezoteryka, Paranormalne. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group