Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY
Dyskusje o inedii, niejedzeniu, poszczeniu, dietach i inne.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pytania do Joachima
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Wszelkie inne tematy.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2017 12 10 22:03    Temat postu: Pytania do Joachima Odpowiedz z cytatem

Joachimie!

Jak się czujesz? Jaki najczęściej masz nastrój?

Jak obecnie się odżywiasz?

Czy mieszkasz już na stałe na Tajwanie?

Jak postrzegasz prawie miniony już ostatni rok? Co Twoim zdaniem przyniósł ludzkości - czy poszliśmy w dobrą stronę, czy raczej zrobiliśmy krok w tył?

Jak oceniasz odbiór swoich nauk wśród Chińczyków?

Czy Chińczycy mocno różnią się energetycznie od nas?

Czy jesteś dobrej myśli, jeśli chodzi o przyszłość ludzi i Ziemi?

Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie!: )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2017 12 16 15:14    Temat postu: Re: Pytania do Joachima Odpowiedz z cytatem

O! Aż tyle pytań.
Ja na forum obecnie zaglądam rzadziej z powodu zaangażowania w aktywności poza domem.

Kobra napisał:
Jak się czujesz? Jaki najczęściej masz nastrój?
Prawie zawsze doskonale i doskonały Smile


Cytat:
Jak obecnie się odżywiasz?
Jem to co jest pod ręką albo wcale. Już na to zbytnio nie zwracam uwagi.

Cytat:
Czy mieszkasz już na stałe na Tajwanie?
Mieszkam w Chinach, w Kantonie.

Cytat:
Jak postrzegasz prawie miniony już ostatni rok? Co Twoim zdaniem przyniósł ludzkości - czy poszliśmy w dobrą stronę, czy raczej zrobiliśmy krok w tył?
Nie oceniam. Widzę wyraźnie, że to gra a w grze wszystko jest uzasadnione i nie ma sensu, jeżeli tego sensu nie nadasz. Innymi słowy, cokolwiek by ocenić, to tak czy owak jest to doskonałe.

Cytat:
Jak oceniasz odbiór swoich nauk wśród Chińczyków?
Są bardzo otwarci na wszelkie informacje. Słuchają z otwartymi ustami. Bardzo chętni do nauki. Jeżeli praktykują zadane im przeze mnie ćwiczenia, wyniki są wyraźnie widoczne i przez nich odczuwalne.

Cytat:
Czy Chińczycy mocno różnią się energetycznie od nas?
"Energetycznie" -- nie wiem, co masz na myśli. Jednak różnica między Chińczykiem a Europejczykiem, poza wpływem miejscowego wychowania (tak zwanej kultury) jest znikoma.

Cytat:
Czy jesteś dobrej myśli, jeśli chodzi o przyszłość ludzi i Ziemi?
Nie oceniam. Jeżeli mam oceniać, to tak, jako że wszystko w tej grze jest doskonałe. Chociaż większość ludzi tego nie widzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2018 01 15 00:34    Temat postu: odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dziękuję Ci, Joachimie: ) Już dawno chciałem zapytać, co u Ciebie (z jakiegoś powodu jest to dla mnie istotne). Cieszę się z tak radosnych (i uczących) odpowiedzi!

Pisałeś niegdyś, Joachimie, że w miarę duchowego wzrostu człowiek zaczyna coraz bardziej przypominać Słońce i ja tak to odbieram, że kiedy pojawiasz się na forum, to jakby zaglądało do nas Słońce w te dość ciemne, zimowe dni. Dlatego zawsze budzi to w sercu sporo radochy: )

Chińczycy to interesujący naród - ich imię związane jest z energią 'chi'. Po rosyjsku Chińczycy to 'Kitajcy' - ci, którzy tają (zachowują) energię ki/qi/czi/. Dlatego tak się zastanawiam nad ich szczególnymi uzdolnieniami w tym kierunku. W końcu ich ciała trochę różnią się od naszych, a ciało potraktować można jako system energetyczny.

Jeszcze raz dziękuję Joachimie za odpowiedź. Wszystkiego dobrego dla Ciebie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 201

PostWysłany: 2018 04 03 00:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W ostatnich latach kino oraz gry serwują nam coraz częściej tematykę maszyn posiadających świadomość, sugerują nam często iż nie różnimy się od zaawansowanego komputera i że robota należy traktować na równi z człowiekiem. Czasem ukazują sprawę bardziej fair ale urobiona publika zazwyczaj już sobie sama dopowiada powyższe, bardzo łatwo biorąc na poważnie symulowane ludzkie odruchy maszyny obdarzając ją swoją empatią dzięki naszej naturalnej, jak się zdaje skłonności do antropomorfizacji rzeczy niczym dziecko bawiące się pluszowym misiem, traktujące je jako żywe.

Moje pytanie brzmi, czy naprawdę można być robotem? Tak jak można być rybką? Co znaczy być człowiekiem? My żyjemy, komputer jest martwy, nie można przecież być trupem, nie można być przedmiotem, przedmiot nie jest bytem. Czy my jesteśmy życiem, które przybrało formę w tym wypadku ludzką? Czy może jesteśmy człowiekiem, dla którego życie jest rzeką a forma ludzka jest jak łódka dzięki której płynie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2018 04 04 15:40    Temat postu: odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Ciało człowieka jest maszyną. Z punktu widzenia oficjalnej technologii i nauki, ciało człowieka jest bardzo ale to bardzo zaawansowaną technologicznie maszyną, zbudowaną z niezmiernie małych półprzewodników węglowych. Oficjalna technologia nie potrafi tego jeszcze.
Jak inne zaawansowane technologicznie maszyny, ciało człowieka tym bardziej, potrzebuje oprogramowania do właściwego działania. To oprogramowanie, system operacyjny z programami, nazywa się instynktem. Instynkt to część umysłu. Ciało jest obrazem wytwarzanym w instynkcie, części umysłu. Umysł jest niematerialny. Umysł jest tworem JA, tego czym w istocie jesteś.
Tak w skrócie działa ta technologia.
Zatem, ciało człowieka i komputer to maszyny. Kwestia jest, w którym stopniu zaawansowania zdefiniować żyjcie. Wtedy można powiedzieć, że maszyna rozwinięta poniżej zdefiniowanego poziomu jest martwa, powyżej -- jest żywa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 201

PostWysłany: 2018 04 05 00:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Rzeczy dzielą się na martwe , w których toczą się procesy fizyczne i chemiczne oraz organizmy, w których toczą się procesy życiowe. Życia nie można stworzyć, zbudować ani zmontować nawet ze wszystkich jego składników, jest ono kontynuacją procesu o nieznanym początku którego nie można przerwać lub zmienić, nowy organizm może powstać tylko w wyniku prokreacji z komórek innego, żyjącego organizmu, przerwanie procesu życia oznacza definitywną śmierć."

Czy ta definicja życia jest fałszywa? Czy to znaczy, że nie dokonujesz rozróżnienia na organizmy żywe i przedmioty martwe? Jeżeli skonstruuję syntetyczne ciało, które będzie się zachowywać jak ludzie znaczy powielać się i niszczyć się to wystarczy, żeby uznać że niczym się nie różnimy? Nie istnieje żadna energia/siła życiowa?

Jak rozpoznać, czy maszyna naprawdę odczuwa emocje i uczucia?

Czy prymitywny robot jest jakimś doświadczeniem dla JA, czy jest jedynie obiektem którego JA doświadcza za pomocą przeżyć mających kontakt z tym robotem istot posiadających uczucia i emocje?

Jakie wymogi musi spełniać forma(ciało) żeby dusza mogła się w nią wcielić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2018 04 11 21:23    Temat postu: człowiek i maszyny Odpowiedz z cytatem

Jeśli uznamy, że przyroda to rodzaj (najdoskonalszej) technologii, wtedy ciało człowieka nazwiemy maszyną stworzoną w technologii przyrody, w odróżnieniu od maszyn stworzonych innymi technologiami (które mogą także przypominać ciało człowieka). Ale to tylko żonglerka słowami, nieprawdaż?^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bezpostaciowy



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 161
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 2018 04 13 18:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szafir napisał:
My żyjemy, komputer jest martwy (...) przedmiot nie jest bytem.

No kolego, żebyś się kiedyś nie zdziwił Smile
Być może nawet kamień posiada swoją świadomość.
Więc może komputery, telefony też ją posiadają. Nie wiem jak to możliwe. Ale może tak jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 201

PostWysłany: 2018 04 14 22:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I co w tedy zrobimy? Będziemy chodzić po polanach pytając każdego kamyczka z osobna czy przypadkiem nie ma nic przeciwko żebym postawił tutaj budynek? I z czego go zrobię, nie chcąc zabijać biednych świadomych kamiennych istot i przerabiać je na beton? Jeżeli komputer ma świadomość, to te wszystkie postacie w grach również ją mają, większość ludzkich dzieci jest zatem bezwzględnymi, seryjnymi mordercami. Odpalając film również jesteś okrutnikiem patrząc ja te wszystkie, świadome postacie do siebie strzelają i gwałcą się. A grając w szachy, zbijając królową zadajesz jej ból i ma to tobie za złe. Przyjmując taką retorykę wprost nie da się egzystować!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Matek



Dołączył: 15 Paź 2012
Posty: 119

PostWysłany: 2018 04 22 08:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Warto rozróżnić jednak kamień, który jest częścią przyrody, od komputera, który jest układem sztucznych elementów powstałych z rozdrobnienia i przetworzenia wyciągniętych z ziemi minerałów.

Kamień posiada świadomość, to pewne. Oczywiście nie jest to równoznaczne z posiadaniem intelektu czy emocji, bowiem kamień nie posiada narzędzi wymaganych do poruszania się w obrębie tych pól informacyjnych. Znane są zresztą takie koncepcje, że świadomość, zanim wcieli się w człowieka, przygotowuje się wcielając się najpierw w królestwie minerałów, następnie roślin, potem coraz to bardziej rozwiniętych organizmów zwierzęcych. Pozwala to na stopniowe uczenie się władania światem materialnym.

Komputer natomiast świadomości nie ma, chociaż ma jakieś tam pole informacyjne stworzone przez otoczenie (począwszy od ludzi, którzy pracowali nad jego powstaniem). Jesli więc będziesz odnosić się do swojego komputera życzliwie, to na pewno będzie on lepiej działać, niż w przypadku kiedy na niego bluzgasz. Nie znaczy to jednak, że posiada on jakąkolwiek świadomość.

Jeśli chodzi o stawianie budynków...Cóż, pytać każdego kamyczka z osobna nie warto, ale ziemię, na której chcesz dom postawić - już tak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2018 05 23 20:13    Temat postu: kofeina Odpowiedz z cytatem

Joachimie,

jak oceniłbyś szkody, które powoduje w organizmie człowieka kofeina?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2018 06 21 15:58    Temat postu: Re: kofeina Odpowiedz z cytatem

Jak każda inna substancja. Jeżeli ciało ją potrzebuje i dostaje we właściwej ilości i czasie, to jest dla ciała lekarstwem. Jeżeli jednak ciało nie potrzebuje, to staje się ona trucizną.
Kofeina w nadmiarze szybciej wyczerpuje zasób energii życiowej, innymi słowy, skraca życie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2018 06 24 23:47    Temat postu: wpływ kofeiny Odpowiedz z cytatem

Joachimie, Twoje odpowiedzi są dla mnie nieocenione. Wielkie dzięki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krzysztof



Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 539
Skąd: zielona góra

PostWysłany: 2020 03 14 19:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cześć Surprised

Joachimie, jesteś, byłeś w Chinach, masz szereg znajomych.... jak wygląda sytuacja Twoimi oczami i jak jest oceniana przez zwykłych ludzi tam żyjących.

Czy rzeczywiście Chiny są pustoszone i dewastowane pod nowe inwestycje a osoby broniące rośliny, zwierzęta, lokalne społeczności spychane na margines?

Nie chcę czytać nic w int. czy bazować na innych doniesieniach.....

Pozdrawiam Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2020 03 25 12:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sytuacja w Chinach jest niemożliwa do prawdziwego ocenienia. Chiny to wielokulturowy i wielonarodowy kraj, większy od Europy. Mogę napisać jedynie to, co dzieje się wokół mnie. A dzieje się obecnie nic nadzwyczajnego. Po panice wszystko wraca do normy. Ja korzystam na tym, siedzę więcej w domu i piszę nową książkę Smile

W Chinach, jednostka nie liczy się. Tylko partia ma coś do powiedzenia. Wszelka krytyka partii albo rządu jest oficjalnym przestępstwem. Jeżeli chcesz w Chinach coś zrobić większego, to musisz mieć znajomości, prawie zawsze tak jest.

Czy tak zwana epidemia była poważna? Wedle chińskich środków masowego przekazu była najbardziej poważna w historii, dlatego zastosowano takie drastyczne środki. Jaka jest prawda -- tego chyba nikt nie wie. Jednym z faktów do potwierdzenia jest, że nagle zniknęło 21 abonentów telefonicznych. To mogłoby wskazywać pośrednio na ilość zgonów. Inne dane, które niby "wyciekły" też wskazując dużą ilość zgonów. Ja sam nie wiem, dla mnie to tylko informacje o małym znaczeniu. Na wyspie, gdzie mieszkam, koło dużego miasta Kanton, nie było zachorowań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2020 04 01 20:05    Temat postu: książka Odpowiedz z cytatem

Hura, nowa książka!

O czym będzie, Joachimie? : )
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2020 04 14 08:56    Temat postu: napisana Odpowiedz z cytatem

Książka już jest napisana. Jeszcze niewypolerowana Smile
Niestety, jak tutaj dla uczestników polskiego forum, książka jest po angielsku.

http://servilo.website.pl/teksty/HumankindFundamentalTeachings.pdf
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ewa2020



Dołączył: 26 Lut 2020
Posty: 4

PostWysłany: 2020 04 19 12:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie czytam książkę. Mam tylko jedno pytanie. Czy naprawdę uważasz Joachimie, że Słońce jest białą dziurą? Z tego co czytałam to Słońce, a biała dziura to zupełnie coś innego. W Słońcu zachodzi synteza termojądrowa i stąd się bierze energia. A w białej dziurze energia i materia wypływa z osobliwości (z drugiej strony znajduje się czarna dziura). Z wikipedii: "Dotychczasowe badania nie potwierdziły istnienia białych dziur".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 201

PostWysłany: 2020 04 22 01:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skoro energia i materia wypływa z osobliwości, dlaczego czarne dziury nieustannie rosną?

Nie potrafię zrozumieć jak odróżniasz wiedzę od przekonań.

Piszesz w swojej książce;
"Let us imagine that you are watching a sience documentary film. For you, the content of the film is information only, it is not your knowledge. Again, you can say that you believe what was presented in the film, but you do not know it, althought you know what you have seen."
(...)
"Belief and doubt are things that you do not know"


Był taki eksperyment;
Zaproszono grupkę ludzi do sali w ramach eksperymentu telekinetycznego, mięli oni przekonać się czy wspólnymi siłami ludzie ci będą wstanie zmusić siłą woli przedmiot do tego, by się uniósł, przed nimi stał piedestał a na nim kula.

Organizatorzy nakazali skupić im się na zadaniu, po kilku chwilach test się skończył a kula ani drgnęła.

Eksperyment powtórzono z inną grupką ludzi, tym razem montując mechanizm magnetyczny pod kulą, test przebiegł tak samo z tą różnicą, że kulę unieśli organizatorzy za sprawą tegoż mechanizmu.

Sendo eksperymentu polegało jednak na czymś innym, w wypadku pierwszej grupy ludzi część z nich była przekonana, że kula jednak uniosła się, w drugiej zaś grupie nie którzy byli święcie przekonani że kula wcale nie ruszyła się z miejsca!

Jak w takim wypadku mówić o "wiedzy"? Czy wiedza, to nie przekonanie o prawdziwości danych, który dotarły do naszej świadomości?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2020 04 23 12:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ewa2020 napisał:
Właśnie czytam książkę. Mam tylko jedno pytanie. Czy naprawdę uważasz Joachimie, że Słońce jest białą dziurą?.

Nie. Nie napisałem, że Słońce jest "białą" dziurą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2020 04 23 13:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szafir napisał:
dlaczego czarne dziury nieustannie rosną?
Dlaczego ludzie, którzy jedzą za dużo, tyją?


Szafir napisał:
Jak w takim wypadku mówić o "wiedzy"? Czy wiedza, to nie przekonanie o prawdziwości danych, który dotarły do naszej świadomości?
Nie. Przekonanie jest oparte na wierze albo jest wiarą. Przykładowo, wielu ludzi wierzy w Krisznę, Buddę, Jonasza, Jezusa, Zoroastra ... ale kto ich zna?

Wiedza jest oparta na mniej czy bardziej rozbudowanym doświadczeniu, które otrzymujesz poprzez zmysły. Przykładowo.
Kiedy dziewczyna mówi ci, że cię kocha, to ty tego nie wiesz, nawet kiedy żyjecie już razem 2 lata i codziennie kochacie się. Jednak możesz jej wierzyć i być pewnym tego, co mówi, że to prawda.
Jednak, kiedy ona przytula cię, to wiesz, że jest ci przyjemnie. To jest twoja wiedza, nie wiara.
Często jest tak, że dane zebrane od zmysłów są niewystarczające do zbudowania wiedzy. Czasem zmysły mylą się, np.kiedy obserwujesz pokaz iluzjonisty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 201

PostWysłany: 2020 04 23 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje pytanie sprowadzało się właśnie do tego; jak odróżnić wiedzę od przekonania, to znaczy skąd mam wiedzieć, że zmysły na sygnałach których "zbudowałem swoją wiedzę" nie oszukały mnie? Mogę tylko wierzyć że coś wiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szafir



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 201

PostWysłany: 2020 04 24 12:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba wykryłem małego babola, strona 40:

Tutaj powinno być "intellect".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
JMW



Dołączył: 13 Sty 2003
Posty: 1704
Skąd: Kanton, Chiny

PostWysłany: 2020 04 25 03:10    Temat postu: dziękuję Odpowiedz z cytatem

Szafir napisał:
Chyba wykryłem małego babola, strona 40:

Tutaj powinno być "intellect".

Dziękuję, już poprawiłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Kobra



Dołączył: 28 Mar 2013
Posty: 278
Skąd: Łódź

PostWysłany: 2020 04 25 12:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szafir napisał:
Moje pytanie sprowadzało się właśnie do tego; jak odróżnić wiedzę od przekonania, to znaczy skąd mam wiedzieć, że zmysły na sygnałach których "zbudowałem swoją wiedzę" nie oszukały mnie? Mogę tylko wierzyć że coś wiem.


Czy prawdziwa Wiedza nie bierze się raczej z intuicji? A mówiąc jeszcze ściślej - ze Świadomości, z Ja?

A doświadczenie jest jedynie tym, co pomaga nam 'rozpakować', czy też 'przypomnieć' sobie tę Wiedzę?

Czasem słyszymy jakąś informację i po prostu wiemy, że jest prawdziwa, że jest częścią Wiedzy. Czasem też taka informacja pojawia się w naszym umyśle 'sama', bez wpływu czynników zewnętrznych (przynajmniej tych materialnych).

Oczywiście, duża część tego, co wiele osób uważa za Wiedzę, to tylko przekonania. Nie istnieje (na szczęście Very Happy ) żadna nadrzędna, obiektywna instancja rozstrzygająca, ponieważ intelekt i zmysły, których zazwyczaj używamy do weryfikacji informacji, mogą się mylić.

Zatem Wiedza (Prawda = Pra-Wiedza) istnieje sobie i można do niej dotrzeć; ten, kto do niej dotarł, wie, że do niej dotarł; jednocześnie nie każdy, kto 'wie', że do niej dotarł, rzeczywiście do niej dotarł.

Siłą rzeczy przypominają się więc przypisywane Sokratesowi, a niejednokrotnie przytaczane przez Joachima słowa:

Wiem, że nic nie wiem ^ _ ^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum INEDIA, NIEJEDZENIE, POST I INNE TEMATY Strona Główna -> Wszelkie inne tematy. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group